wtorek, 18 marca 2014

Tak w sumie 66 ale kto by to liczył../ Pseudo-bulimiczki/pseudo-anorektyczki.

     Patrząc na styl pisania w ubiegłym roku mogę stwierdzić, że jestem zupełnie inną osobą. Poczynając od wyrzeknięcia się tego co tam jest zaczynam kolejny raz pisać bloga, który znając życie dziennie odwiedzają może 2 osoby, o ile aż tyle! No więc to na tyle z pierwszego akapitu.
     Notkę piszę dlatego, że dostałam w sumie sugestię na asku od anonimowej osoby. Nie wiem kompletnie co mam pisać, może jakieś przemyślenia? (I w tej właśnie chwili wpadłam na pomysł tematu tego posta). Chciałabym napisać o pseudo-anorektyczkach i pseudo-bulimiczkach no i tematem pobocznym będzie szpan gimnazjum na okaleczenia. Wiele razy od września słyszałam od osób z mojej szkoły (najczęściej były to pierwszoklasistki naszego gimnazjum, oczywiście nikogo nie urażając) o tym jak ciężko pokrzywdzone są przez życie i jakich to one problemów nie mają, że są grube, podłe, ohydne. Jeśli tak o sobie uważacie to w porządku! nikt nic do tego nie ma, bo samej zdarzy mi się powiedzieć, że jestem gruba, choć wiem, że są osoby grubsze czy też otyłe. Pierwsze co chciałabym omówić to pseudo-anorektyczki, które nie jedzą wcale (przynajmniej zrzekają się że tak jest) a po za szkołą często można je zobaczyć z jakąś słodkością w ręce, co wygląda trochę komicznie jak się stresują jedząc przy nas. Nie wiem czy przez to starają się być lepsze? no nie mam pojęcia.. Sama stosując dietę (dieta cud ze slodyczami) jem trochę mniej, odliczając w domu kcal, bo mam taką możliwość dzięki komputerowi z windows 8.1 który sam instaluje appkę "zdrowie i kondycja". Oczywiście prócz ograniczania się z jedzeniem tańczę (ćwiczę), bo nie rozumiem sensu głodówek jeśli ktoś nie ćwiczy. Do tego jesteście dalekie sportom, a takie z Was "anorektyczki". Anorektyczka reaguje trochę jak alkoholik, jest uzależniona od chudnięcia (alkoholik jak wiadomo od alkoholu) i ruchu. Dlatego nie rozumiem co w tym fajnego. Coś podobnego jest z pseudo-bulimiczkami, tylko że tu jest opychanie się i świadome wymuszanie wymiotów. Oczywiście mając bulimię i nawet nie starając się z niej wyjść, musimy liczyć się z tym, że nasze zęby przez te częste wymiotowanie będą brzydkie i zżółkniałe, a co to za kobieta w dzisiejszych czasach z brzydkimi zębami?:) Chyba każdy z nas o swój uśmiech dba i chce wyglądać jak najlepiej (może dlatego jestem aparatką). Identycznie jest z modą na okaleczanie się. Gimnazjalistki żalą się że mają problemy w życiu ( gdzie"problem"= brak nowych butów/telefonu) i że się kaleczą. Bez bandaża na ręce by się nie obyło, bo przecież nikt by się nie dowiedział!
     Trochę jestem zmęczona, bo jest 11 po 2 w nocy, a składnia mojego zdania/ ortografia chyba już pada więc dla cierpliwych, wyrozumiałych i przede wszystkim wytrzymałych wielkie propsy:)
xoxo,
Martyna :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prawie forum dyskusyjne